środa, 24 lutego 2016

Polka? Od razu widać po charakterze!

Książki Anny Herbich "Dziewczyny z Syberii. Prawdziwe historie" ocenić się nie da. Bo jak ocenić wspomnienia? Szczególnie tak dramatyczne. Mogę jedynie w minimalnym stopniu przybliżyć, oraz szczerze zachęcić do sięgnięcia po nią, bo jak napisała jedna z bohaterek- Natalia:  "Ale przecież my pamiętamy. A o nas pamiętać będą kolejne pokolenia." i to właśnie jest nasz obowiązek!
     

   

W książce znajdziemy dziesięć opowiadań, dziesięć różnych a zarazem posiadających wiele wspólnego. Ponieważ w każdym przeplatają się podobne wątki. Kobiety, dziewczęta, nawet dzieci które zostały gwałtem wyrwane z często sielankowego życia, nagle musiały stawić czoła wielotygodniowej podróży w bydlęcych wagonach : "Był to jeden wielki koszmar. Bród, wszy, ciągły mróz.", nieludzko ciężkiej pracy, głodowi  "Gdy jest się naprawdę głodnym człowiek zaczyna przypominać zwierzę.", wrogości, niekiedy również ze strony polaków "jedni byli wobec siebie bardzo solidarni, inni zaś zachowywali się okropnie. Zesłanie wyciągało z ludzi najgorsze cechy". Musiały codziennie walczyć o przetrwanie, zmagać się z chorobami, przeraźliwym zimnem. Jedna z bohaterek opisuje, iż przy temperaturze -40 stopni była bardzo lekko ubrana, buty zrobione miała z kawałka gumy która wycięta była z opony, nie miała sił by otworzyć oczu.


     Wszystkie bohaterki miały szczęście w nieszczęściu, ponieważ udało im się przetrwać. W książce znajdziemy również opis co zdarzyło się po powrocie do Polski.



źródło : www.znak.com.pl


Siedząc w ciepłym mieszkaniu z herbatą w ręku i pełnym żołądkiem ciężko wyobrazić sobie jak można było przeżyć tą gehennę. Polecam książkę wszystkim. Byśmy bardziej docenili życie w tych czasach i w tym miejscu.



"Będąc na Workucie, pięć razy przechodziłam zapalenie płuc. Pewnego razu lekarz, który mnie badał, wychodząc, zostawił na moim stoliku przy łóżku jabłuszko. Na Syberii rarytas na wagę złota."




Darmowy fragment książki.



15 komentarzy:

  1. Ostatnia konkluzja to mistrzostwo świata. Niestety nie doceniamy tego, co mamy. Dobrze, że takie książki powstają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Zbyt często nie umiemy się zatrzymać.

      Usuń
  2. Bardzo mnie zainteresowała, chętnie przeczytam. Czy wiesz może, kiedy została wydana? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobra książka. Okładka piękna

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę przeczytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie książki oparte na faktach, które powodują, iż możemy się na chwilę zatrzymać i docenić to co mamy. W tym przypadku dodatkowo do przeczytania książki zachęca mnie okładka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest w przypadku tej pozycji. Zgadzam się, okładka jest hipnotyzująca :)

      Usuń
  6. Czytałam. Wspaniała choć bolesna książka, ale bardzo bardzo ważna. Każdy powinien przeczytać.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Powinniśmy choć w niewielkim stopniu znać naszą historię.

      Usuń
  7. O tej pozycji już myślałam więc przeczytam ją, jak tylko nadarzy się ku temu okazja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam, i osobiście jeste ZACHWYCONA treścią, ale może dlatego, że ja lubię właśnie takie historie. Nie, że przepełnione właściwie negatywnymi uczuciami - ale prawdziwe. MOCNE

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo sobie cenię takie książki, dlatego trafia na moją listę "must read"!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa, choć pewnie nie łatwa i pełna bólu lektura, ale lubię sięgać po takie historie, uświadamiają jak ważne jest to co mamy, jak żyjemy i z tego trzeba się cieszyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dawna mam ochotę się za nią zabrać, ale to na pewno nie będzie łatwa i przyjemna lektura, więc czekam na dogodny moment

    zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Arianę | Technologia Blogger | X X