wtorek, 8 maja 2018

Zaskakująca Willa.



Tytuł: Willa
Autor: Magdalena Zimniak
Strony: 352
 
Znacie to uczucie gdy stajecie przed trudnym wyborem :   czytać książkę która jest palącą nowością (bo przecież trzeba nadążać za rynkiem czytelniczym) ?, czy sięgnąć po tą o której w zasadzie nikt nie wie, lub zapadła w otchłań niepamięci? 
Ja tak czasem mam. Jednak staram się od jakiegoś czasu czytać te drugie, by, jak to śpiewał Marek Grechuta, "ocalić od zapomnienia".
Jakie to zaskoczenie i miód na moje serce, że książka ta trafiła w moje ręce. Uwierzcie mi, że gdyby wydało ją wielkie wydawnictwo byłaby bestsellerem na polskim rynku wydawniczym, jestem tego pewna. To ten typ książki który czyta się powoli, bo żal jest szybko ją odłożyć i która wzbudza w człowieku silne emocje.



"Willa" to pozycja w której przeplata się kilka, z pozoru, różnych historii. 
Mamy czasy PRL-u, w nich przyszło żyć jednej z bohaterek. PRL ukazany "od kuchni" z całą swoją czarną stroną, mentalną i rzeczywistą niewolą które zaważyły na jej życiu.  Z drugiej strony współczesność - niby wolna, jednak do końca taka nie jest. Zniewolenie jest dużą częścią tej historii. 

"Ogarnęła ją wściekłość. Nie! Otworzyła okno, zsunęła pierścionek i z rozmachem cisnęła go w ciemność. W tym samym momencie zdała sobie sprawę, że to niczego nie zmienia."
 
W książce nie zabraknie wątku detektywistycznego, miłosnego, a nawet.... horroru!  
Jednak według mnie najważniejszy jest w niej silny motyw psychologiczny.  

Dlatego właśnie lubię sięgać po mało znane książki. 

Słowa Autorki :
"Najważniejsze w pisaniu jest dla mnie widzenie świata oczyma jednostki. Nie chcę pokazywać rzeczywistości obiektywnej, lecz przefiltrowaną przez świadomość i emocje bohaterów. Mam nadzieję, że mi się to udało."
Oj Pani Magdaleno - udało się ! 
Willa na długo zapadnie mi w pamięci


Ocena 8,5/10

Teraz mój mały apel : Dawajmy szanse małym wydawnictwom, księgarniom, bibliotekom. Wspierajmy ludzi z pasją !


Książkę przeczytałam dzięki

Pozdrawiam Was serdecznie,
Iz.

czwartek, 12 kwietnia 2018

Book haul! II/2018

Witajcie po krótkiej przerwie.

Mam nadzieję, że wiosna pozytywnie Was nastraja :)


Dziś chciałabym Wam pokazać jakież to książkowe nowości zawitały na mojej półce w ciągu ostatnich kilku tygodni.
Zapraszam :)





Jarosław Grzędowicz
Seria Pan Lodowego Ogrodu.  Tomy I-IV
Księga Jesiennych Demonów



George Orwell
Rok 1984


 


Magda Szabo
Zamknięte drzwi

Katazyna Rygiel
Wielki Chłód



Charlotte Bronte
Jane Eyre. Autobiografia.



Dean Koontz 
Niewinność

William Wharton
Rubio



Magdalena Zimniak 
Willa

Wojciech Szlęzak 
Cień jabłoni




Czytaliście coś z powyższego stosu ? :)

Niedługo recenzja "Willi". Już teraz zapraszam.


Pozdrawiam serdecznie. 
Iz.

czwartek, 15 marca 2018

Willa ponura.... "Willa Triste" Modiano


"Są takie tajemnicze istoty - zawsze te same- które trzymają straż na wszystkich rozstajach naszego życia."




Willa Triste było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Patricka Modiano. Autor w 2014 roku otrzymał Nagrodę Nobla, to (+piękna okładka) skusiło mnie do sięgnięcia po książkę. Nie spodziewałam się, że będzie to aż tak nieudane spotkanie. Język piękny, może nieco zbyt rachityczny, ale piękny, sam pomysł na historię świetny. Ale jakież to było nudne! Straszliwie. Książka jest niewielkich rozmiarów a przeczytanie jej zajęło mi około dwóch tygodni. 

Villa Triste to historia młodego, osiemnastoletniego Viktora który ucieka przed wojną, pragnie jedynie spokoju. We francuskim kurorcie poznaje nieco starszą, niezwykle tajemniczą Yvonne, oraz jej ekscentrycznego przyjaciela Meinthe'a którzy burzą jego misternie utkany plan. W głównym bohaterze wybucha niezwykle silne uczucie do kobiety. Jednak nie wiadomo czy ona ją odwzajemnia. Tak w ogóle, czy cokolwiek co mówi lub robi Yvonne jest prawdą? Nie wiadomo.  To była historia miłosna której się nie kibicuje, której się nie przeżywa. Brak w niej ikry, iskry, zaangażowania, namiętności, tęsknoty. Snuje się smętnie bez celu.  Główną rozrywką bohaterów jest leżenie w pokoju hotelowym lub chodzenie do restauracji. Viktorowi wydaję się jednak, iż jest to niezwykle silne uczucie zdolne przezwyciężyć wszystko, jednak nie ma ku temu żadnych powodów.
Prócz beznamiętnej namiętności bardzo irytował mnie niezwykle szczegółowy opis miasteczka, o ile opisy przyrody, pięknych miejsc bardzo lubię, jednak tu Modiano sporządził niejako plan każdej uliczki i każdego domu. Było to bardzo nużące. Oto jeden z wielu przykładów:
"Wystawy księgarni Chez Clement Marot, jubilera Horvitza,Deauville,Geneve, Le Touquet i angielskiej cukierni Fidel Bergera... Dalej salon fryzjerski Rene Pigaulta. Witryny Henry'ego a la Pensee"
Ogromny plus należy się Panu Modiano za kilka opisów które skradły moje serce, były na tyle realistyczne, że niejednokrotnie wyobrażałam siebie przy małych stoliczkach kawiarni obok nienagannie ubranych pań, eleganckich mężczyzn, pięknych par które tańczą godzinami na parkiecie. To było miłe.  Ale to tyle. 
Książka ta zupełnie nic nie wniosła w moje życie. 
Jestem pewna, że wielu osobom się spodoba, mnie nie porwała...


Tłumaczenie: Joanna Polachowska

Wydawnictwo: Znak

str.: 253


Moja ocena 3,5/10


życzę Wam dobrego dnia ! :)
Iz.


piątek, 23 lutego 2018

Miłość bez happy endu - Dama Kameliowa.

Witajcie :)

Rok 2018 jest moim rokiem zagłębiania się w klasykę. 
Postanowiłam zacząć od "Damy Kameliowej" Aleksandra Dumasa (syna). 

źródło: stopklatka.pl

Nie czytałam o książce żadnych opinii, w zasadzie nic o niej nie wiedziałam, nawet tego, że autorem nie jest "TEN" Dumas. Myślałam - ot zwykły romans. Nic bardziej mylnego.
Książka zawładnęła mną w całości. Tytułowa Dama Kameliowa (Małgorzata Gautier) wzorowana jest na autentycznej biografii Marie Duplessis, ekskluzywnej kurtyzany. Musimy pamiętać, że XIX wieku kurtyzany były postrzegane odrobinę inaczej niż w dzisiejszych czasach.  Między innymi również dlatego warto książkę przeczytać, świetnie pokazuje specyfikę ówczesnych czasów. 
Wracając jednak do naszej bohaterki, panna Gautier całe życie otoczona tłumem mężczyzn którzy ją uwielbiali nigdy  w życiu nie zaznała szczerej miłości,  do czasu, gdy poznaje Armanda. 
Bardzo młody, niezmiernie zakochany, jest w stanie zrobić dla niej wszystko.  Na początku wydawać się może, że miłość ta nie jest prawdziwa, bardziej szaleńcza, zachłanna...
"Kochałem ją tak, że w uniesieniu miłosnym przychodziło mi na myśl, czy nie zabić jej, aby nie należała do nikogo."
 ...jednak później z każdą stroną przekonujemy się, że jest zupełnie inaczej. Szczęśliwego zakończenia nie będzie. Nie spoileruję Wam końca. O śmierci Małgorzaty dowiadujemy się już na pierwszych stronach. 
W książce panuje istna hiperbola uczuć - od szczęścia po rozpacz, od tęsknoty po nienawiść, nie znajdziemy w niej przewidywalnego , słodkiego romansu które to  w ostatnim czasie tak bardzo zalewają nasz rynek. 
Od napisania książki minęło 170 lat, a my nadal często potrafimy, tak jak główni bohaterowie, mistrzowsko komplikować sobie życie uczuciowe. Dumas miał racje pisząc: 
"Świat niepotrzebnie się starzeje, bo nie wyciąga wniosków z upływu czasu i nie staje się przez to mądrzejszy."
Książka jest istną skarbnicą cytatów. Polecam z czystym sercem.

"Litujecie się nad ślepcem, który nigdy nie widział światła dziennego, nad głuchym, który nigdy nie słyszał głosów przyrody, nad niemym , którego dusza nigdy nie mogła się wypowiedzieć, a nie chcecie, pod fałszywym pretekstem wstydu, litować się nad ślepotą serca, nad głuchotą duszy, nad niemotą świadomości[...]"


"Nie ograniczajmy szacunku do kręgu rodziny, nie sprowadzajmy wyrozumiałości do egoizmu."


"Zło jest tylko próżnością, bądźmy dumni z dobroci"


"[...] Wielkie mieści się w małym. Dziecko jest małe, a przecież nosi w sobie człowieka. Mózg jest niewielki, a zawiera w sobie myśl. Oko jest tylko punktem, a ogarnia mile."

Moja ocena 9/10


liczba stron : 224




Pozdrawiam ciepło w te mroźne dni :)
Iz.

środa, 14 lutego 2018

Walentynki inaczej :)

Witajcie :) 
Dziś trochę inaczej.

Zawsze gdy ktoś pyta czy obchodzę walentynki odpowiadam, tak - cały rok! :) 
Nie trzeba specjalnego dnia by okazać komuś miłość, to jasne. Jednak istnieje presja społeczna, na to by coś w tym dniu zrobić, ale nie dajmy się zwariować :)
Nie zrozumcie mnie źle, nie mam problemu z tym jeśli ktoś obchodzi walentynki,  pod warunkiem, gdy przez resztę roku stara się równie mocno. Wydaje mi się po prostu dość "nienormalne" by ustalać święto miłości, jest zbyt ważna by dawać jej tylko jeden dzień.


Może dzisiejszy dzień potraktujmy trochę inaczej, np : 
  • Wyznajmy miłość nie tylko drugiej połówce, pamiętajmy też o rodzicach, rodzeństwu, przyjaciołach. Jestem pewna, że babcia czy dziadek ogromnie ucieszą się z walentynkowego kwiatka, czekolady albo wspólnej herbaty i poświęconego czasu :)
  • Zróbmy randkę ze sobą, często tak bardzo brakuje nam czasu. Można  poczytać dawno zostawioną książkę, obejrzeć ulubiony serial, ugotować coś, co bardzo lubimy..... itp, itd.


Poniżej kilka cytatów o  miłości które lubię  :

„Są ta­cy, którzy uciekają od cier­pienia miłości. Kochali, za­wied­li się i nie chcą już ni­kogo kochać, nikomu służyć, ni­komu po­magać. Ta­ka sa­mot­ność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od sa­mego życia. Zamyka się w sobie.”  
Jan Twardowski
„O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słod­ka i ma kształt. Spróbuj zde­finiować kształt gruszki.”  
Andrzej Sapkowski
„Miłość jest czymś najmocniejszym na świecie, a jednak nie można wyobrazić sobie nic bardziej skromnego.”  
Mahatma Gandhi



Oraz książki które polecam, bo choć miłości w nich dużo , to nie jest ukazana w sposób sztampowy.

1. Eric-Emmanuel Schmitt - "Kobieta w lustrze"


Eric-Emmanuel Schmitt - "Kiedy byłem dziełem sztuki"


Lista pana Rosenbluma"


4.  Andrzej Sapkowski - "Maladie i inne opowiadania" 




Na deser - świetny film produkcji Rafała Jarząbka, dotyczący dnia kobiet, który świetnie pasuje również dziś. Polecam :)






Wysyłam Wszystkim duuuuuuuużo ciepła! :)

Iz.

piątek, 9 lutego 2018

Podsumowanie stycznia 2018


Witajcie! 
Styczeń już dość dawno za nami, a ja nie zdążyłam jeszcze go podsumować. 
Był to dla mnie ważny miesiąc jeśli chodzi o bloga, ponieważ wróciłam do publikowania z czego baaaardzo się cieszę i nie wiem jak dziękować Wam, że nadal jesteście.
Jeśli chodzi o przeczytane książki to nie wspięłam się na wyżyny, ale i tak się cieszę, bo jeszcze kilka miesięcy temu miałam totalny zastój w czytaniu :)
Oto one:

1. "Dama Kameliowa" Aleksander Dumas, 214 s.



2."Gobelin" Barbara Kosmowska, 396 s.



3."Krabat" Otfried Preussler, 237 s.



4. "Bez litości" James Scott, 397 s.



Łącznie : 1244 strony.




Luty zapowiada się o wiele owocniej:) 


Wyniki rozdania ("Krabat") dostępne są na facebooku.
Wszystkim dziękuję za udział. Niedługo będzie szansa otrzymać nową książkę :)


Serdecznie pozdrawiam,
Iz.



niedziela, 4 lutego 2018

Krabat, recenzja i rozdanie.


 Autor: Otfried Preussler
 Liczba stron : 244

 Wydawnictwo :Bona




Miłośnicy mrocznego folkloru, baśni, legend i fantastyki łączmy się! 
"Krabat" to książka której na ten moment bardzo potrzebowałam. Napisana dobrym, lekkim językiem na podstawie łużyckiej legendy z XVII wieku wciąga od samego początku. Autorem książki jest Otfried Preussler który pisał przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Jednak w "Krabacie" odnajdą się również dorośli którzy mają ochotę na dobrze skrojoną historię, która jest miejscami rzeczywiście mroczna. Szczerze - nie polecałabym jej tak zwanej "młodszej młodzieży. 

Pokrótce: Krabat jest wędrownym sierotą którego w okolicach święta Trzech Króli zaczynają męczyć koszmary. We śnie słyszy wezwanie które nakazuje mu przyjść do młyna w nieznanej mu miejscowości. Koszmary są tak natarczywe, że w końcu młodzieniec decyduje się odpowiedzieć na głos i rusza w poszukiwaniu młyna, po drodze spotyka ludzi którzy  przestrzegają go przed tym. Młynarz okazuje się być czarnoksiężnikiem który ma pod sobą 12 uczniów, po zapadnięciu zmroku uczy ich posługiwania się czarną magią. Nie są dobrze traktowani, niektórzy za posiadanie tajemnej wiedzy płacą bardzo wysoką cenę. 
Książka o przyjaźni, miłości, poświęceniu i niejednokrotnie ogromnym smutku. Serdecznie polecam. 
Wydanie które mam zachwyciło mnie, poniżej przedstawiam zdjęcia :




Moja ocena: 7/10

Na podstawie książki powstał również film "Uczeń Czarnoksiężnika" w reżyserii Marco Kreuzpaintera.




Jednak nie chcę cieszyć się tą książką sama, dlatego mam dla Was nowiutki egzemplarz "Krabata". 
Wystarczy, że napiszecie komentarz w którym dacie znać czy lubicie książki pisane na podstawie legend. Jeśli tak, to jakie. Nie zapomnijcie podać maila (jeśli ktoś nie ma ochoty podawać maila publicznie - można w wiadomości prywatnej - fb, lub na odkrywajac.ksiazki@gmail.com:)) 
Będzie mi również miło, jeśli odwiedzicie mnie na facebooku
Wyniki podam 09.02.2018. 

Powodzenia i pozdrawiam :)

Iz.

Wspierajmy Kasisi!