czwartek, 29 stycznia 2015

Oderwij się od rzeczywistości! O Stulatku który wyskoczył przez okno.

Czarny humor, inteligencja, groteska... w zasadzie tu można byłoby skończyć tą recenzję, te trzy słowa idealnie opisują książkę. Mimo wszystko pozwolę sobie trochę dokładniej w nią "wniknąć".
Sięgnęłam po nią, bo była bardzo przeceniona. Nie do końca zachęciły mnie słowa na okładce "światowy bestseller", przeważnie na takich się zawodziłam, ale nie tu :)

Tytułowy bohater- Allan Karlsson- w dniu swych setnych urodzin postanawia uciec z domu spokojnej starości...nuuudy! Co może być ciekawego w historii staruszka...? 
A jednak, przez całą książkę nie znikał mi uśmiech z twarzy, nawet gdy czytało się opisy nieszcześć, których w życiu Karlssona było aż nadmiar, nie dało się wymusić smutku. 

"-Ta zła wiadomość jest taka, że wczoraj po pijaku zapomnieliśmy wyłączyć zamrażarkę (...)
-No i?- zapytał Allan
-No i.... ten tam w środku jest teraz nieźle martwy.
Allan podrapał się z zakłopotaniem po karku, a potem zdecydował, że takie niedopatrzenie nie może popsuć mu dnia.
-To kiepsko.Ale muszę przyznać,że jajka udały Ci się doskonale, nie za twarde nie za miękkie"

Podczas ucieczki Allan okrada młodzieńca, w zasadzie sam nie wie dlaczego i od tej pory zaczynają dziać się niesamowite rzeczy. 
Sensacja przeplata się z inteligentną komedią i powieścią detektywistyczną,współczesność z historią. Jest w niej całe mnóstwo opowieści które czytamy i myślimy "Co? Serio....??!"Książka pokazuje ile w naszym życiu zależy od przypadku, (którego rzekomo nie ma ;) ) oraz miejsca w którym się znajdujemy.
Allan jako spec od "wysadzania wszystkiego", jest podczas II Wojny Światowej rozchwytywany przez przywódców wielu państw,jednak nie robi to na niego większego wrażenia.

"-Myślałem nad jedną rzeczą-powiedział Allan.
-Jaką? - Zapytał Stalin ze złością.
-Że może wziąłbyś i zgolił te wąsy?
Na tym zakończyła się kolacja, bo tłumacz zemdlał."

"-Cześć, Allan,Harry z tej strony.
-Jaki Harry?(...)
-Truman,Allan,Harry S. Truman. Prezydent na Boga!
-Aha jak miło."

Właśnie w takim klimacie jest utrzymana ta opowieść.

Polecam z czystym sercem. Nie zawiedziecie się, a jeśli historia nie przypadnie Wam do gustu, to macie zapewnione godziny śmiechu :)

Pozdrawiam,

Iz.

Aaa! Oglądał ktoś film? Ja jeszcze nie. Polecacie?

25 komentarzy:

  1. Mam coraz większą ochotę na tę książkę. Tyle pozytywnych opinii, a przytoczone przez Ciebie cytaty są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam groteskę i czarny humor, więc z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam chęć na tę książkę :)

      Usuń
    2. Więc łap za nią, spędzisz z nią dobre godziny :) :) pozdrawiam

      Usuń
  3. Od dawna chcę przeczytać. Muszę w końcu dopaść ją w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie:) Na zimowe,długie, często smutne wieczory-idealna;)

      Usuń
  4. Od dawna się przymierzam, czas w końcu powiedzieć jej "To Twój czas!", no i groteska wraz z czarnym humorem mnie przekonała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z okazji premiery gilmu dopiero zainteresowałam się tą książką, nie przeczytałam jej jednak jeszcze ;) Nadrobię to w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  6. To pierwsza recenzja tej książki jaką czytam:) Brzmi nieźle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza? O widzisz, tu mnie zaskoczyłaś. ;] Niezła jest też treść ;] Pozdrawiam

      Usuń
  7. Książkę mam na liście. Grzecznie czeka na swoją kolej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja znam to czekanie na swoją kolej ;]

      Usuń
  8. O ile dobrze pamiętam, Świat Książki zrobił wznowienie tej pozycji. Nie miałam jakoś na nią ochoty, właśnie dlatego, że myślałam, iż opowieść o staruszku będzie po prostu... nudna. A tu takie zaskoczenie, dzięki za tę recenzję, skutecznie mnie zachęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie jest nudna,choć też się tego bałam, więc serdecznie polecam i oczywiście dziękuję ;]

      Usuń
  9. Podchodziłam do niej bardzo sceptycznie, właśnie przez krzykliwe napisy typu : "bestseller" i "pokochały miliony". Ale po Twojej recenzji... Oj, kusi! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podchodziłam do niej bardzo sceptycznie, właśnie przez krzykliwe napisy typu : "bestseller" i "pokochały miliony". Ale po Twojej recenzji... Oj, kusi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie daj się zwieść napisom na okładce, tu nie musisz!:}
      Pozdrawiam ;]

      Usuń
  11. Nie czytałam i nie oglądałam, ale zastanawia mnie ta pozycja od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam ją już dość dawno, bo na początku 2012 roku, ale ubawiłam się przednio! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem, czy pytanie jest aktualne, ale ja oglądałam film :) Jest uroczy, ale trochę tam pozmieniano i robi się z tego trochę inna historia. Jesli nie lubisz, kiedy film za bardzo odbiega od książki, będziesz zgrzytać zębami ;) Co nie znaczy, że nie będziesz się śmiać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś chciałam kupić tę książkę, wtedy również była przeceniona... Teraz żałuję, że tego nie zrobiłabym, bo Twoja recenzja naprawdę zachęca. Ale może jeszcze będzie okazja. Tym razem na pewno jej nie przegapię ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Arianę | Technologia Blogger | X X