środa, 13 kwietnia 2016

Cztery obsesje Franza Kafki.


   Postać Franza Kafki fascynuje mnie odkąd tylko przeczytałam jego pierwszą książkę - "Zamek". Ciekawiło mnie jakim człowiekiem był autor który przedstawiał świat w tak odległy, przerażający, ponury i surrealistyczny sposób. Każda z jego powieści zostawia z coraz większą liczbą pytań - i dobrze.
      Książka "Zakochany Kafka" jest oparta na listach oraz dziennikach autora. Poznajemy go tutaj jako mężczyznę z krwi i kości. Nie wydaje się już tak odległy jak wcześniej. Z listów dowiadujemy się o związkach autora z czterema kobietami:

- Felicją w której zakochał się od pierwszego wejrzenia. Z którą wymieniane słowa były pełne namiętności i wyczekiwań, jednak spotkania okazywały się klęską.
"Widać mogę kochać tylko to, co zdołam postawić nad sobą tak wysoko, że staje się dla mnie nieosiągalne".
-Julią która była mu drogą do zapomnienia. 

"Zostałem wysłany jako biblijna gołębica, nie znalazłem nic zielonego, zmykam z powrotem do ciemnej Arki" 
-Mileną której kochanie nie mogło przynieść nic dobrego. Kafka był niejako zabawką w rękach już zamężnej kobiety.


"Mój strach jest tym, co mam najlepszego, tworzy moją materię, być może jest również tym, co we mnie kochasz" 
-Dorą która była z nim do końca. To ona dała mu prawdziwe szczęście i spokój.


"Nigdy tak bardzo nie chciało mi się żyć jak teraz. Z Tobą" 

     Opisanie tych niezwykłych, intymnych relacji ukazuje Kafkę w innym świetle. Jako porywczego buntownika, który zbyt często potknięcia, niepowodzenia traktuje jako koniec jego uporządkowanego świata. W książce przeczytamy jak zachwyt miesza się z nienawiścią, bliskość z odrzuceniem, miłość z samotnością. Jest ona podróżą w głąb osobowości wybitnego pisarza. Wielokrotnie przeczytamy słowa które pokażą jak intensywnie zakochiwał się Kafka:  "Kocham Cię do jęku", "Cóż Ci uczyniłem, że tak mnie męczysz".  Odkryjemy również jakie miał relację z członkami swej rodziny, przyjaciółmi, jak pracował, tworzył.
To niesamowite móc odkryć go z zupełnie innej strony. 
   Autorka książki Jaqueline Raoul-Duval napisała książkę od której trudno się oderwać, choć styl pisania pani nie jest do końca w moim stylu, to nie mogę się do niczego konkretnego przyczepić. I ta okładka.. piękna, prawda ? :)
   

 Aż mi wstyd, że piszę same pozytywne recenzje ;)

Pozdrawiam Was serdecznie, 
Iz.

środa, 6 kwietnia 2016

Mróz na wiosnę (+rozdanie)

Kocham góry, zdecydowanie jest to najlepsze miejsce do spędzania wolnego czasu, jeśli tylko mam możliwość gnam tam od razu. Dlatego byłam bardzo ciekawa kryminału rozgrywającego się w miejscach które znam, w których wielokrotnie bywałam. Mimo wielkiej ciekawości, do Ekspozycji podchodziłam jak "pies do jeża". Z jednej strony bardzo chciałam ją przeczytać, z drugiej jednak bałam się -  zbyt często już bywało tak, że książki których reklamy zerkały z każdej witryny okazywały się zwykłymi "gniotami". Ryzyko jednak się opłaciło ;) 

Ale od początku...
     
Wszyscy wiemy jak wygląda krzyż na Giewoncie, 15 metrowy kolos który od niemalże 120 lat jest wizytówką Tatr. Remigiusz Mróz zdecydowanie już na zawsze zmącił mi tą piękną wizję gołym nagim wisielcem. Tak właśnie zaczyna się ta książka. Komisarz Wiktor Forst którego od pierwszych stron poznajemy jako aroganckiego, pewnego siebie, niesamowicie inteligentnego człowieka początkowo prowadzi tą tajemniczą sprawę. Mimo doświadczenia i kompetencji Forst zostaje błyskawicznie zawieszony, choć nie ma ku temu ważnych powodów - tu właśnie sprawa nabiera tempa. Komisarz nie zamierza odpuszczać i bierze sprawy we własne ręce. 
Ekspozycja trzyma w napięciu od początku. Pochłania się ją błyskawicznie. Jest to jedna z tych pozycji w których nie jest się w stanie przewidzieć kolejnego kroku bohaterów, w których co chwila odrywa się i mówi- CO??!! JAK? 
Widać, że Autor rzetelnie przygotował się do jej napisania. Podaje  wiele historycznych faktów, niekiedy bardzo szczegółowo,  nie brak w niej również wiedzy z zakresu teologii. 
Miałam małą wątpliwość która pojawiła się mniej więcej w połowie książki, więc postanowiłam odezwać się do Pana Mroza na portalu. Odpisał bardzo szybko za co dziękuję. To bardzo pokrzepiające jeśli Autor nie traktuje swych fanów jak maszynki do zarabiania.

Niewielki minus za Szerbską, nie polubiłyśmy się, była jakaś taka "mała" przy Forście. 
Nie wiem również czy książkę umieściłabym  w kryminałach. Sensacja według mnie pasuje lepiej.
Tak bardzo chciałoby się napisać więcej, ale jako że sama nie lubię recenzji w których większość książki zostaje podana na tacy, dlatego napiszę tak niewiele.

Oficjalnie dołączam do "Mrozomaniaków" :)


Uwaga Rozdanie! 

Mam dla Was nowiusieńką "Ekspozycję". Wystarczy, że w komentarzu (oczywiście oprócz waszego zdania :)) napiszecie, że bierzecie udział (proszę podajcie również maila).
Szczęśliwca przedstawię 27 kwietnia. Powodzenia.

Nieśmiało zapraszam również na Facebooka.


Pozdrawiam serdecznie! 
Iz. 
Szablon stworzony przez Arianę | Technologia Blogger | X X